"Co(ham)lette" - Dziwolag, potworek, skrzyżowanie żeńskiego Hamleta z Colette. Ten wybór to na pewno jakaś próba samookreślenia się jako poetka, trochę wyczarowania dla siebie miejsca, odniesienia się (czasem odcięcia) do/od innych piszących- znanych i nieznanych. Dużo tu karykatury, przesady, ale nie prześmiewczej, raczej ochronnej, dużo łykania słów. Te wiersze to też zaklęcia (bardzo zależało mi na uzyskaniu pewnej śpiewności, charakterystycznej dla formułek magicznych)- zaklęcia wiedźmy, która nie poleci raczej na żaden sabat, ale w swym eremie nie wyczynia jakichś większych rewolucji odbiegających od sabatowych przesłanek.