ach co to była za śmierć
(z cyklu: Ballady dworcowe)
Zofia Staniszewska


ach proszę państwa
co to była za śmierć
jak gały wytrzeszczała
jak kołysała się
na sznurze plastikowym w kolorze zgniłozielonym
na świata cztery strony
jak prezentowała język spuchnięty
i męskość twardą
w poplamionych portkach juchą czarną

ach co to była za śmierć
jak Piotras Pan powiesił się
na latarni peronowej
pociągi pociągały go od pory latowej
aż dziw że nie odleciał
w czas sennych mgieł
złotą lokomotywą na skrzydłach

posłuchajcie proszę jak
myszkujący po kieszeniach szczur
podgryza Piotrasowy mak
i przygrywa na skrzypkach
o tym jak
bezdomny Pan zadusił swoją cholerycę
starą pierduśnicę
partnerkę konkubinacką
Cygankę Marychę
co nie była Cyganką

i kupił za wyżebrane grosze
uwierzcie państwo proszę
nie spirytus nie łagodną
nie wino marki Kici kici
które powoduje żeś dobrze narojony
a sznur zgniłozielony
bo sens mu się urwał
a sznur wytrzymał

taki proszę panów i dam
ma koniec ta anatema
wisielec na stryczku się wisielczy
a uśmiech w gębie jego się kielczy
na kogo łypnie oczami dwiema
tego na świecie ludzkim już nie ma