DROGOWSKAZ Z ŻYCZENIAMI
(I SPORĄ ILOŚCIĄ SŁÓW WZIĘTYCH W NAWIAS)
Drodzy czytelnicy, jesienna pogoda (wczoraj sypnęło nawet śniegiem) nie nastraja mnie do pisania tak zwanych artykułów wstępnych zwanych też potocznie wstępniakami, z resztą kto to w ogóle czyta. Dlatego aby zaoszczędzić sobie i Wam nieco czasu postanowiłem ograniczyć się (tak jak to miało miejsce ostatnim razem) do prostego drogowskazu, kilku wskazówek. Osobom, które dobrowolnie czy też z przymusu biorą udział w tak zwanym wyścigu szczurów, przez co cierpią na chroniczny brak czasu, a swoje przerwy na papierosa czy śniadanie spędzają czytając Fragment (dobre i to), proponuję kliknięcie w wybrane przez siebie nazwisko (z tych zamieszczonych poniżej), czyli pójście na skróty. Proszę was jednak, o ile wstępniaków czytać nie warto, tak Fragment (wbrew nazwie i na przekór) czytajcie w całości, a nie tylko fragmentarycznie.
A teraz czas na wspomniane w tytule życzenia. Jako, że to ostatnie wydanie Fragmentu w tym roku, wypada życzyć naszym czytelnikom wszelkiej pomyślności w roku przyszłym 2010. Mam również nadzieję, że w tym nadchodzącym roku będziecie równie często nas odwiedzać, a my was nie zawiedziemy. Natomiast moim koleżankom i kolegom z redakcji oraz wszystkim autorom, z którymi przyszło nam do tej pory współpracować, a także tym, z którymi nasze drogi dopiero się skrzyżują, życzę aby wena ciągle pukała do ich drzwi, a doskonałe pomysły wpadały im przez okno (drzwi blokuje przecież wena).