Zastanawiasz się pewnie co na ciebie czeka w tym wiosennym, nieco spóźnionym wydaniu Fragmentu. Mamy dla ciebie kilka ciekawych - mniej lub bardziej, to rzecz gustu – wierszy, trochę prozy i garść publicystyki, ale po kolei… Krystyna Tylkowska proponuje kurs poezji, brzoskwinkę i grom, a Łukasz Loskot spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Tadeusz Lira-Śliwa ogłasza filozofię dla amatorów w dwóch częściach, a Zofia Staniszewska kolejną balladę dworcową. Dariusz Dziurzyński modli się o Zolę, a Regina Misztela pod klasztorem. Karolina Nowakowska nie zniesie więcej pytań o miłość, Michał Prochownik zaszył się w pralni, a Joanna Stopyra… nie istnieje. Małgorzata Loeffler i tu uwaga, bo to rzecz rzadko spotykana, wraca z roku 2413 z kryminałem. Natomiast Sławomir Markowski odkrył niespójne uniwersum w związku z czym dzieli się swoimi przemyśleniami. Są jeszcze zapowiedzi, ogłoszenia, akcje etc.
A teraz przygotuj średniej wielkości tort, zapal na nim dwie świeczki i zaśpiewaj „sto lat”. Dla kogo to wszystko? Dla Fragmentu, dla ciebie i dla mnie drogi czytelniku. Dwa lata temu, w kwietniu 2007 roku narodził się nasz magazyn. Tych, którzy na spotkaniach urodzinowych nie potrafią obyć się bez tzw. wspominek odsyłam do naszego świeżo otwartego archiwum.
Skoro już wiesz kto i co na ciebie czeka w nowym Fragmencie, jeśli zdmuchnąłeś świeczki i zjadłeś tort, to na co jeszcze czekasz? Czytaj! Działaj!