Ja? Ja jestem nikim. Siedzę obok pani na koncercie Panów Waglewskich, tylko dlatego, że dawali darmowe wejściówki. Dobra ta muzyka. Dobrze, że przyszedłem. Opowiem o tym może dzieciom, albo kolegom z pracy i tyle. Pracuję przy segregowaniu i wywożeniu śmieci. Tacy jak pani nazywają nas śmieciarzami. Więc jestem śmieciarzem. Śmierdząca robota, owszem, nie brzmi to najlepiej - jestem śmieciarzem, wywożę śmieci, oczyszczam środowisko - jakbym to nie powiedział, brzmi źle. Od rana wywożę śmieci z osiedli naszego wspólnego miasta, potem muszę segregować je tak, żeby jak najmniej zaszkodzić środowisku. Środowisku, w którym żyję ja- śmieciarz i tacy jak pani. Tamten facet przed panią, ten w tym niebieskim kaszkiecie, też jest nikim. Wiem, bo go znam. Pracuje na stacji benzynowej, jako facet do tankowania, to znaczy ja go tak nazwałem, nie wiem czy jest na to jakaś fachowa nazwa. Więc facet w kaszkiecie nalewa codziennie od 6 rano do 22 w nocy benzynę w tankujące samochody. A ta babeczka, ta lekko otyła, już po jej wyglądzie widzę, że też pewnie jest nikim. Utyrana życiem, zaniedbana, pewnie jakaś salowa, albo kucharka w domu dziecka. Im tak mało płacą, że ciężko wyżyć. A panowie, którzy podłączyli tysiące kabli tak żeby wszystko działało, żeby Panowie Waglewscy mogli śpiewać i grać też są nikim, bo ich przecież w googlach również nie można znaleźć. Podobnie jak tych kilkunastu ochroniarzy, którzy dzisiaj pilnują porządku i bezpieczeństwa wszystkich nas. O takich jak my nikt nie pisze, jesteśmy bezosobowymi ciałami, które wykonują czarną robotę, niedocenianą przez takich jak wy. Wyjdziemy z tego koncertu i pani jutro napisze w Wyborczej w rubryce wydarzenia kulturalne, o tym koncercie. Wiem, bo czytam Wyborczą i rubrykę kulturalną także. Zawsze po pracy. Codziennie. Otyła pani wróci anonimowo do swojego szpitala, czy przedszkola. Mówię do swojego, bo jestem pewny, że jest bardzo ze swoją pracą związana. Ochroniarze, jutro będą na innym koncercie, a pan w kaszkiecie być może będzie tankował pani samochód, gdy zajedzie pani na stację benzynową. Ja natomiast jutro o szóstej będę już na pierwszym osiedlu, które muszę oczyścić ze śmieci. Ale jeszcze dzisiaj sprawdzę w googlach ile pani ma lat i zastanowię się nad założeniem konkurencji dla googli. Linka już mam : www.nieistnieje.pl
Joanna Stopyra - Jestem studentką czwartego roku Psychologii Społecznej, która pisze odkąd pamięta.Mam na swoim koncie publikację wiersza w dwutygodniku Cogito, numer 17/2003, Wyróżnienie w konkursie „Konkurs na sztukę teatralną – szukamy polskiego Szekspira”, a także I nagrodę w konkursie poetyckim – „Żyć Słowem Bożym na co dzień”.