Można uświadamiać na co dzień, powoli rodzinę, znajomych, sąsiadów, tupała nogą Miłka. Jak ja w pracy. Wszyscy wiedzą, że jestem leską, i nikt mnie nie wyrzucił. Razem kupujemy w jednym sklepie pod firmą drożdżówki, wodę mineralną, bułeczki, pastę do zębów i podpaski, wspólnie pijemy kawki, nasze dzieci do tych samych szkół chodzą. I powiem więcej: lubią mnie bez względu na moją orientację. Ja też się kumpel i kumpli nie pytam, czy preferują seks misjonarski, czy od tyłu.
Sen powrócił. Zdawał się być jeszcze bardziej realny i dzięki swej wyrazistości – przejmujący. Grian miał w tym śnie nie więcej niż piętnaście lat. Mieszkał już w sierocińcu. Ciotka, która opiekowała się nim przez dwa lata, nagle doszła do wniosku, że sierota odziedziczona po siostrze przeszkadza jej w urządzeniu sobie życia. Grian nie protestował, nie miał nawet kobiecie ze złe decyzji, która po raz drugi pozbawiała go rodzinnego domu.