|
Celujący w bezmiar - żywa natura Paweł Barański Moja melodia jest bardzo cicha, celuję w banał, szelest traw, niewydarzona tęcza, feerie barw. Zaprawdę mrok spowiada się za dnia. Gwałtowne serce, co się gwałtem odbija i uderza w tę nieskończoność naszej ciszy, cicho jeszcze ciszej dudniąc w bezmiar d n a. Należy teraz milczeć, by uniknąć spowiedzi, lub wyrzec się wiary, by zabić sumienie. To tylko chwila, a mijamy się, a Babilon tańczy Paweł Barański Dzieci trafiają przynajmniej do nieba w przeciwieństwie do dorosłych i starców - - Natłok myśli, niemrawy odruch, niby otchłań, stęchły smak powietrza. Jestem brudną masą innowierców, przyznaję - oskarżony znajduje się na sali sądowej i mogę wskazać go palcem, przyznaję, że czekam dnia waszej klęski. Jeśli kiedykolwiek do czegoś się przyznam, to do czynu jedynie, a nie do winy. |