Ataraksja
Sebastian Chosiński


Poróżniła nas świadomość
własnych ułomności
zgoda na przygarbione plecy
spiczasty nos
odstające uszy

Pod ciężarem niedomówienia
uginała się moralność
nie siostra i nie kochanka
poznaliśmy tylko jej jasne oblicze
którego nie potrafiła ukryć

Ze słów nie wynikało nic
ponad to czego powiedzieć
nikt z nas nie chciał
relatywizm odcieni spychał
codzienność na coraz dalszy plan

Z mitologii poranka uwalnialiśmy
jedynie skarlałe bóstwa
półpsy półbyki i półlwy
odebrawszy im pierwiastek człowieczeństwa
skazywaliśmy na życie w zoo

Poróżnił nas stosunek do
pogardzanych gatunków
zaprzęgniętych w kierat
z przetrąconym kręgosłupem czułości
za pancerną szybą współczucia



Sublimacja
Sebastian Chosiński


dożyć
dnia kiedy będzie padać więcej
odpowiedzi niż pytań
kiedy zdania nie będą urywać się
z uwięzi w pół słowa
a polowanie na sens nie stanie się
sensem istnienia

przeżyć
dzień w którym duch z ciałem
osiągną idealną koniunkcję
jak
deszcz i brud
myśl i wędzidło
szyja -
         - sznur

zwieść
czas
by nie dać mu
dogonić się
w pół kro



Wiersze pochodzą z tomu "Pod otwartym niebem" grupy poetyckiej Tertium Quid.