Wtajemniczeni
Dawid Markiewicz


popijając u koleżanki herbatę oglądałem
album z fotografiami wolfganga mullera
z cyklu wtajemniczeni, o dzieciach
z petersburskich squatów, które z foliowych
worków wąchają płyn do konserwacji
drewna.

jasnowłosa dziewczyna, o czystych, zielonych
oczach ze wzrokiem pozbawionym
dziecięcej niewinności patrzy prosto
w obiektyw.

na następnym zdjęciu ta sama dziewczyna
wącha ksylamit, wyrywając z ust chłopaka
papierosa. zdjęcie jest rozmyte.
zrobione na długim czasie
naświetlania.



freak show, czyli diane arbus wychodzi z aparatem na miasto
Dawid Markiewicz


wszyscy wokół są źli. chcę fotografować zło. godzinami
chodzę po mieście, szukając pretekstu, żeby pociągnąć za spust.
szukam kogoś z taką samą traumą.
długo z nim rozmawiam, dopiero potem biorę na celownik
obiektywu. precyzyjnie zawężam pole widzenia.
chwilę się waham, po czym strzelam z bezpiecznej odległości,
tak, żeby nie chybić.





Dawid Markiewicz ur. 1982r. autor dwóch arkuszy poetyckich ("Ponury klown puszcza nocą latawce", "Poranek jest tam, gdzie otwieram oczy") i tomiku "Absynt". Redaktor naczelny magazynu literackiego "Fatalista". Publikował m.in. w: "Śląsku", "Pro Arte", "Plamie", "Akcencie", "Akancie", "Lampie", "Odrze", "Kursywie", "Twórczości". Zajmuje się także fotografią. Mieszka w Czeladzi.