Powracającej III
Zbigniew Wojciechowicz


czekam pierwszego śniegu
by patrzeć
jak rozpływają się mokre kształty
na schodach
by poczuć w pokoju
chłód twojego płaszcza
i ukryty we włosach smak wiatru

herbata z goździkami
kawa z kardamonem
i
przestrzeń stołu


Tej, która wróciła
Zbigniew Wojciechowicz


wyszła
nie domknęła nawet drzwi

zebrałem powoli ze stołu
okruchy słów
długo ważyłem w dłoni
ich szorstkość

wtedy widziałem ją
po raz ostatni

wróciła się tylko na chwilę
po zostawiony na wieszaku oddech

pachniała szronem