|
Powracającej III Zbigniew Wojciechowicz czekam pierwszego śniegu by patrzeć jak rozpływają się mokre kształty na schodach by poczuć w pokoju chłód twojego płaszcza i ukryty we włosach smak wiatru herbata z goździkami kawa z kardamonem i przestrzeń stołu Tej, która wróciła Zbigniew Wojciechowicz wyszła nie domknęła nawet drzwi zebrałem powoli ze stołu okruchy słów długo ważyłem w dłoni ich szorstkość wtedy widziałem ją po raz ostatni wróciła się tylko na chwilę po zostawiony na wieszaku oddech pachniała szronem |