|
Klisza II - w cynowej misie Zbigniew Wojciechowicz Rafałowi siadaliśmy z Rafałem na zimnej posadzce studenckiego korytarza i piwem popijając każdą metaforę rozmawialiśmy o poezji choć żaden z nas się na tym nie znał teraz? teraz to co innego piwo jakby lżejsze i my z wdziękiem wrzucamy łzy do cynowej misy Klisza VII - powrotna Zbigniew Wojciechowicz mojej żonie - Kasi podsuwam ci delikatnie krzesło usiądź droga jeszcze porusza się w twych oczach czarna herbata zapach ciszy ile razy będziesz jeszcze odchodzić trzaskać drzwiami? zostawiając mnie zasłuchanego w echo korytarza i hodującego kwiaty na twój powrót podsuwam ci delikatnie krzesło dobrze że jesteś pomilczmy trochę może narodzi się słowo |