|
Miasto samobójców. Ikariada Sebastian Chosiński ponad skłębione wzbić się chmury w nicość odesłać balon pychy i nie-być by być w innym miejscu i w słońcu lśnić barwami tęczy kiedy już nic nas nie przyciąga: gra w syna ojca męża pana imaginacja – witraż – zegar sen i bez-sensu strażnik zdrada a jednak skrzydła nam nie rosną w żagle słoneczny wiatr łapiemy by spalać się i rodzić znowu i mocniej dzierżyć w dłoniach stery ponad skłębione wzbić się chmury a potem upaść między ludzi by spłacić swój ostatni kredyt rozewrzeć bramę mur ułudy sen tak spokojny – nie nadejdzie nad głową śpiewa złowieszczo wiatr w ciemności słychać tylko ciche tykanie klamki - - - - tak - tak - tak - tak XI 2007 |