Pierwsza miłość Zofii
Zofia Staniszewska


chciałam Ci się zwierzyć
gdy zakochałam się pierwszy raz
budziłam się o piątej rano w euforii
żeby śnić o moim chłopaku jeszcze dwie godziny na jawie
wstawałam zupełnie wyspana
i leciałam do życia jakby popsuła się grawitacja
a wszystkie serotoniny endorfiny i inne hormony szczęścia
buszowały sobie radośnie w moim ciele
Ty musiałeś się czuć podobnie
gdy Ewa z Adamem
wynaleźli pocałunek

tego samego dnia
gdy nosił mnie na rękach
(a nie jest to tylko przenośnia)
bez żadnej najmniejszej choćby zapowiedzi katastrofy
w pociągu odwrócił się
a potem powiedział że to koniec
i ani słowa wyjaśnienia

a ja nagle zastygła znieruchomiała
współodczuwałam z żoną Lota
tę niemożność złapania oddechu
tę niemożność choćby drgnięcia

potem jeszcze przez wiele dni
opadały mi skrzydła
traciłam po jednym piórze aż do ostatniego
a gdy pozostały tylko rany na ramionach
zaciekawiło mnie
(mieszkałam na dziesiątym piętrze blisko nieba)
jak to jest frunąć bez skrzydeł
trzydzieści siedem metrów w dół na chodnik

chciałam Ci podziękować
że uwierzyłam mimo wszystko
że pióra jak włosy
odrastają z czasem





Zofia Staniszewska Laureatka kilku konkursów literackich. Pisze bajki – współpracuje ze Świerszczykiem i wyd. Podsiedlik (obecnie Publicat). Jej powieść dla dorosłych „Czarownica z Radosnej" znajduje się w zapowiedziach wydawniczych Red Horse.