|
Pierwsza miłość Zofii Zofia Staniszewska chciałam Ci się zwierzyć gdy zakochałam się pierwszy raz budziłam się o piątej rano w euforii żeby śnić o moim chłopaku jeszcze dwie godziny na jawie wstawałam zupełnie wyspana i leciałam do życia jakby popsuła się grawitacja a wszystkie serotoniny endorfiny i inne hormony szczęścia buszowały sobie radośnie w moim ciele Ty musiałeś się czuć podobnie gdy Ewa z Adamem wynaleźli pocałunek tego samego dnia gdy nosił mnie na rękach (a nie jest to tylko przenośnia) bez żadnej najmniejszej choćby zapowiedzi katastrofy w pociągu odwrócił się a potem powiedział że to koniec i ani słowa wyjaśnienia a ja nagle zastygła znieruchomiała współodczuwałam z żoną Lota tę niemożność złapania oddechu tę niemożność choćby drgnięcia potem jeszcze przez wiele dni opadały mi skrzydła traciłam po jednym piórze aż do ostatniego a gdy pozostały tylko rany na ramionach zaciekawiło mnie (mieszkałam na dziesiątym piętrze blisko nieba) jak to jest frunąć bez skrzydeł trzydzieści siedem metrów w dół na chodnik chciałam Ci podziękować że uwierzyłam mimo wszystko że pióra jak włosy odrastają z czasem Zofia Staniszewska Laureatka kilku konkursów literackich. Pisze bajki – współpracuje ze Świerszczykiem i wyd. Podsiedlik (obecnie Publicat). Jej powieść dla dorosłych „Czarownica z Radosnej" znajduje się w zapowiedziach wydawniczych Red Horse. |