Zofia w stanie błogosławionym
Zofia Staniszewska


tak może czułeś się Ty
gdy tworzyłeś niebo i Ziemię
co ja mówię
ten stan może być porównywalny tylko
z aktem Wielkiego Wybuchu
kiedy z nic tak małego że tego nie ma
powstaje wszystko

kładę się na szumiącym brzegu
otoczona kołyszącym zapachem
mój brzuch faluje odpływami morza
czuję ciszę i ciemność oceanów
śnię ciało z mojego ciała

kurczę się do wielkości orzecha włoskiego
po bo¬kach głowy wyrastają mi oczy delfina
ogonek kijanki powoli zanika
poru¬szam płetwiastymi łapkami
nie jestem zdecydowana na płuca
więc wytwarzam zaczątki skrzeli
może się przydadzą w wielkich ciepłych wodach
gdzie pół¬przezroczyste myśli pływają
w zabawnie wyolbrzymionej głowie

gdy córeczka dostanie pstryczka w nos
(w wersji żydowskiej)
lub klapsa na pupę
zresetuje jej się pamięć o podwodnym bycie
będzie on zapomniany dokładnie
co do kropli
jak teraz niebo jest zapomniane



Zofia staje się matką
Zofia Staniszewska


miesiące bez kochania się
mówię Ci to nieprzyjemne uczucie
mówiąc prawdę
paskudne
i w końcu ten dzień rozwiązania
i przerażenie
czego chce ode mnie ten płaczący potworek
wiecznie głodny a moje sutki całe we krwi
i nieustanne zapalenie piersi
nie było Wielkiego Wybuchu miłości
ze szkoły rodzenia wystawiłam sobie jedynkę
chciałam uciec choć na jeden dzień od roli matki
przespać całą noc i przeczytać książkę
lub choć zamknąć się w łazience i nie słyszeć płaczu

gdy córeczka skończyła cztery tygodnie
spojrzała mi głęboko w oczy
i uśmiechnęła się
odtąd byłam już cała jej

aż pojawił się synek
kładłam rękę na brzuchu
już umiałam go kochać od początku
nie tylko w teorii
od pierwszego spojrzenia
był najśliczniejszym dzieckiem świata
nie musiałam czekać miesiąca

teraz czekałam
aż moja pięciolatka wyjdzie do przedszkola
żeby nikt nie przeszkadzał mi
w bezwstydnym patrzeniu na moje nowe maleństwo
i żeby nie dosięgło mnie spojrzenie odrzuconego dziecka
któremu urodziłam najgroźniejszego rywala

na początku synek chciał zostać mamusią
a gdy skończył cztery latka
i zaczął odróżniać
to co możliwe od tego co niemożliwe
postanowił zostać moim mężem
codziennie oświadczał się na kolanach
z drewnianym kwiatkiem ukradzionym siostrze
w życiu się nie spodziewałam
że będę miała tyle okazji do odrzucania oświadczyn

chciałam Ci podziękować
że moje dzieci wzajemnie
się nie pozabijały
(a nawet wyglądają jakby się kochały
w chwilach gdy się nie kłócą)
i za to jeszcze
że mój mąż przeszedł to wszystko zwycięsko
i stał się ojcem





Zofia Staniszewska Laureatka kilku konkursów literackich. Pisze bajki – współpracuje ze Świerszczykiem i wyd. Podsiedlik (obecnie Publicat). Jej powieść dla dorosłych „Czarownica z Radosnej" znajduje się w zapowiedziach wydawniczych Red Horse.