|
Satori Paweł Barański Bronię tych naszych przekonań, że o mało nie umarłem. Był dzień wcale nie deszczowy, jak to zazwyczaj bywa, i w tym dniu objawiła się kolejna prawda. Nie zdziwiła ani ciebie, ani mnie, bo była. Wolter mawiał, że prawdziwa historia jezusa, to dzieje sprawiedliwego człowieka, potępiającego grzechy faryzeuszów. Skazany na śmierć, zrobiony prorokiem, a po stuleciach bogiem i po tym poznaje się prazasadę wszelkich działań ludzkiego rozumu. Więc, bronię tych naszych przekonań, aż nie umrę, do końca. Dobrze, że wiesz jak ja Paweł Barański By zabić te naszą przyjaźń, chodziliśmy kiedyś na wino czy wódkę, bo jasne było, że nic nie może trwać wiecznie. Nawet cisza i ten głos, który nazwał ziemię mrtyuloką, wtedy nie wiedziałem, że jest miejscem śmierci. Czy jestem więc teraz, w tej chwili, kiedy to piszę i ilu pytało o to przede mną, bym uwierzył, że nie ja tak myślę, i że mój głos także jest ciszą? Daj im szansę, jak oni kiedyś nam jej nie dali - mówisz, bo jestes pełna miłości. Jesteś pełna miłości, ja chciałbym być. Dobrze, że cię kocham, i że wiesz jak ja, że oni tylko uśpili duchowe wątpliwości religijną tożsamością zmyśloną tak, by Bóg wybaczał, i słyszę jak śpiąca mówisz, że Bóg tylko jest. Wtedy wiem, że nic więcej. |