|
Wracają nocą Tomasz Piekło Wracają nocą, podpalając kopy siana. Jasne punkty widziane z pewnej wysokości układają się w nieznany gwiazdozbiór, drogę przejścia żywiołu. Budzisz się w środku snu, gdzieś na zewnątrz. Nie wiesz, kto ci to zrobił, nie pamiętasz imienia tego, przed którym rozstąpiło się morze. Cały jesteś z przyszłości, jak trafiony w splot. |