|
Sztalugi Tomasz Majzel Póki płótno białe, namalować można wszystko, co głowa pomyśli. Ba, można nie malować nic, tylko powiedzieć, że to śnieg albo niebo, albo sen... Ale kiedy już się dotknie płótna pędzlem, to okazuje się, że to „wszystko” zamienia się w „bardzo niewiele”, że pierwszy ruch dłonią po płaszczyźnie niezdefiniowanej jeszcze czymkolwiek, zawęża temat obrazu, który będzie się malowało, do tej jednej myśl, jednego impulsu, który tym pędzlem , dłonią, ręką całą w końcu kierował. Oczywiście, że można byłoby po pewnym czasie zmienić koncepcję malowanej treści i w połowie tworzenia, a nawet po pierwszych kreskach zamalować to, co się do tej pory namalowało, a potem zacząć od nowa. Jednak byłoby to tak, jakby w sposób pochopny i nieprzemyślany zaczęło się malować ideę, która nagle okazuje się nie ideą, lecz ledwie błahą nieistotną próbą odnalezienia, odwzorowania do tejże idei drogowskazu. Z malowaniem obrazów to nie jest tak jak z pisaniem. Kiedy się pisze, istnieje świadomość tego, że po skreśleniach i wszelkich poprawkach żadnego śladu nie zostanie dla czytelnika. A po nieroztropnie namalowanej farbie nie tylko że zostanie ślad – zostanie sama farba . I to na tak długo zostanie, jak trwać będzie sam obraz. Cóż z tego, że ślad będzie niewidoczny? Wszak niewidoczny jest w nas jakże często ból, strach, miłość, które przecież jakże bardzo SĄ. Mając świadomość tego zniekształca, gotowy obraz wydaje się tak bardzo nieprawdziwy, że z całą pewnością lepiej byłoby zamiast poprawiać, po prostu rozpocząć pracę od nowa. Wyrzucić to, co się do tej pory namalowało i zacząć wszystko na nowym płótnie... XXX Kiedy kilka lat temu Pani Stenia przeszła na emeryturę, pełna zapału kupiła sztalugi, pędzle, farby, planując w chwilach wolnych (których miała mieć od tej pory pod dostatkiem) tworzyć. Wielokrotnie siadała przed przygotowanym białym płótnem rozmyślając nad tym, co i jak chciałaby namalować. Do dziś płótno stoi nietknięte. Tomasz Majzel - Urodzony w 1965 roku, debiutował na łamach "Pograniczy" w 1997 r., laureat Ogólnopolskiego Konkursu na Opowiadanie "OKNO 2005" oraz Konkursu im. KK. Baczyńskiego w kategorii prozy w 2006 r., w 2007 wydał tom wierszy: "Fragmenty ciałości" |