Kastrowanie pamięci, czyli dlaczego w III Rzeczypospolitej nie kręci się filmów historycznych?
Sebastian Chosiński

O tym, że historia jest nauczycielką życia (historia magistra vitae est) już ponad dwa tysiące lat temu przekonywał ludzkość Marek Tuliusz Cycero. Sam chyba jednak nie traktował zbyt poważnie własnych nauk, ponieważ zaangażowanie w politykę kosztowało go - i to dosłownie - głowę. O jego maksymie należałoby jednak pamiętać, gdyż naród, który traci z oczu własną przeszłość, jest na najlepszej drodze do samounicestwienia. Polacy uczynili już pierwszy ku temu krok.

W czasach Polski Ludowej filmy historyczne kręcono często i chętnie. Nie wszystkie jednak zasługują na to zaszczytne miano. Zdecydowaną większość z nich zaliczyć należy do dzieł wojennych, sensacyjnych bądź przygodowych, przeszłość traktujących jedynie jako pretekst do przedstawienia fikcyjnych opowieści. Niektóre z nich - jak chociażby pamiętne seriale "Stawka większa niż życie", "Czterej pancerni i pies", "Czarne chmury" czy "Polskie drogi" - zdobyły nawet status kultowych. I to nie bez powodu, bo wykreowały wyjątkowo charyzmatycznych bohaterów, z którymi chciała się utożsamiać spora część rodaków. O ich wartości merytorycznej lepiej jednak nie wspominać, bo wówczas cały czar pryśnie. Ale też nie o przekazanie konkretnej wiedzy historycznej w nich chodziło - filmy te miały dostarczać rozrywki, a jeśli ktoś przy okazji zainteresował się przeszłością Polski i sięgnął po książki stricte naukowe, tym lepiej.

Polscy twórcy filmowi mieli też jednak większe ambicje, ujawniające się najczęściej w czasach politycznych przełomów, kiedy cenzura przysypiała i można było skierować do realizacji scenariusze nieco poważniejsze i nie zawsze zgodne z wytycznymi władz partyjnych. Komuniści starali się mimo wszystko kontrolować kinematografię i za jej pośrednictwem przekazywać narodowi własną - jedyną obowiązującą - wersję przeszłości. Przecież już towarzysz Iljicz doceniał rolę filmu i dzięki X muzie sterował masami; Stalin proceder ten doprowadził do perfekcji. A od Stalina uczył się towarzysz Bierut. Wystarczy przyjrzeć się "Żołnierzowi zwycięstwa" (1953) i "Podhalu w ogniu" (1955), by zrozumieć, na czym polegała manipulacja dokonywana przy pomocy filmów. Ale także w późniejszych latach nie brakowało reżyserów i scenarzystów, którzy wymowę swych dzieł całkowicie podporządkowywali komunistycznej propagandzie - wystarczy wspomnieć np. duet Petelskich czy Jerzego Passendorfera i ich filmy wojenne.

Jednoznacznym ocenom wymyka się za to twórczość Bohdana Poręby, reżysera znanego z poglądów politycznych będących wypadkową idei komunistycznych i skrajnie prawicowych, by nie rzec faszystowskich. Poręba - na początku lat 80. współtwórca Towarzystwa Patriotycznego "Grunwald", zrzeszającego pogrobowców generała Mieczysława Moczara, potem znany ze swych antysemickich deklaracji i politykowania w szeregach Samoobrony - chyba najczęściej rozprawiał się z polską historią. Do jego największych dokonań zaliczyć należy "Hubala" (1973), do skrajnie tendencyjnych i zakłamanych - "Katastrofę w Gibraltarze" (1983). Gdzieś pośrodku natomiast sytuują się filmy "Jarosław Dąbrowski" (1975) i "Polonia restituta" (1980) - rzetelnie zrealizowane i prawdziwe na tyle, na ile w tamtych czasach można było sobie pozwolić. U boku Poręby wyrosła gwiazda Ryszarda Filipskiego, który choć wspaniałe role grywał już wcześniej (np. u Henryka Kluby), to jednak wielką sławę zyskał właśnie po "Hubalu". Obu panów bardzo długo łączono z uwagi na podobieństwo poglądów politycznych i chociaż dzisiaj Filipski odżegnuje się od tej znajomości, nie da się ukryć, że jego "Zamach stanu" (1980) zrealizowany jest w konwencji kina Poręby. Można się na ten film zżymać - że podaje uproszczoną wersję historii, że wyolbrzymia znaczenie socjalistów, że nazbyt krytycznie przedstawia dzieje Polski pomajowej - ale nie sposób odmówić mu pasji i kapitalnie zagranej przez samego Filipskiego roli Piłsudskiego.

A właśnie! Jak na postać w Polsce Ludowej wyklętą, Piłsudski dość często pojawiał się na ekranach. Poza Filipskim grali go Jerzy Duszyński w "Śmierci prezydenta" (1977), Janusz Zakrzeński w "Polonia restituta" (1980) i Andrzej Grąziewicz w "Rzeczpospolitej dniach pierwszych" (1988); później - już w III Rzeczypospolitej - krąg ten poszerzył się jeszcze o Mariusza Bonaszewskiego i Zbigniewa Zapasiewicza - odtwórców roli Komendanta w "Marszałku Piłsudskim" (2001). Który z nich był najlepszy - trudno orzec, ponieważ każdy był inny. Spośród postaci ważnych dla naszej historii równie często na ekranie widzieliśmy tylko hetmana, a potem króla Jana III Sobieskiego. Niestety, rolę tę zawłaszczył sobie całkowicie Mariusz Dmochowski, który był Sobieskim w "Panu Wołodyjowskim" (1969), "Przygodach pana Michała" (1969), "Czarnych chmurach" (1973) i "Ojcu królowej" (1979); tylko raz ustąpił pola Jerzemu Bińczyckiemu - w fabularyzowanym dokumencie "Na odsiecz Wiedniowi" (1983), nakręconym z okazji trzechsetlecia wiktorii wiedeńskiej. Ów dokument był jednym z pięciu poświęconych wielkim bitwom z udziałem Polaków, które w latach 1977-1983 zrealizował duet Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka. Razić może ich sztuczność i pewna teatralność, drażnić kiepska jakość techniczna (przede wszystkim fatalny dźwięk), ale docenić należy dbałość o przekazanie prawdy historycznej. Inna sprawa, że cykl ten wypełnił choć w małym stopniu dość poważną lukę w polskiej kinematografii.

Dokonując przeglądu polskich filmów stricte historycznych, trzeba dojść do wniosku, że najwięcej powstawało ich w czasach gierkowskich. Nierzadko były to produkcje realizowane z wielkim rozmachem, na które pieniędzy nie żałowano. Filmowcy zainteresowali się wówczas zarówno epoką piastowską ("Bolesław Śmiały", 1971; "Gniazdo", 1974; "Kazimierz Wielki", 1975; serial dla młodzieży "Znak orła", 1977; "Dux Polonorum - Niemcza 1017 rok", 1978), jak i okresem walk o niepodległość ("Jarosław Dąbrowski", 1975; "Pasja", 1977; "Biały mazur", 1978; serial "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy", którego realizację rozpoczęto jeszcze w 1979 roku). U schyłku epoki Gierka powstały też ważne filmy o Polsce międzywojennej (wspomniane już "Polonia restituta" i "Zamach stanu"), a nieco wcześniej dzieło, które wielu zawodowych historyków uznaje za najlepszy polski film historyczny - "Śmierć prezydenta" (1977). I nie bez powodu, ponieważ Jerzy Kawalerowicz dołożył wszelkich starań, by nie tylko oddać klimat epoki, ale również nie narazić się na oskarżenia o merytoryczne uproszczenia bądź przekłamania. Jeśli dodać do tego jeszcze świetne kreacje aktorskie Zdzisława Mrożewskiego, Jerzego Duszyńskiego, Marka Walczewskiego i Edmunda Fettinga (by wspomnieć tylko o najważniejszych) - tak wysokie oceny zawodowców przestają nas dziwić.

Stan wojenny spowodował prawdziwą zapaść w polskiej kinematografii. Andrzej Wajda wyjechał do Francji, aby nakręcić jeden ze swoich najlepszych filmów historycznych - "Dantona" (1982) według dramatu Stanisławy Przybyszewskiej; natomiast inni wielcy reżyserzy woleli albo zamilknąć całkowicie, albo poświęcić się kinu obyczajowemu. Wyjątkiem jest jedynie "Austeria" (1982) Jerzego Kawalerowicza - adaptacja prozy Juliana Stryjkowskiego, przedstawiająca świat ortodoksyjnych polskich Żydów w chwili wybuchu I wojny światowej. Lukę starał się zapełnić Poręba swoją "Katastrofą w Gibraltarze" oraz - hołubiony przez władze partyjne - Roman Wionczek. O ile jednak serial Wionczka o złamaniu Enigmy można uznać za film udany, o tyle jego kolejne dzieła poświęcone historii II Rzeczypospolitej i II wojnie światowej rażą wyjątkową tendencyjnością i zakłamaniem dziejów Polski (vide "Generał Berling"). O postawie reżysera i jego oddaniu partii komunistycznej świadczą najlepiej dwa filmy z połowy lat 80., nakręcone przezeń na zlecenie ekipy generała Wojciecha Jaruzelskiego, a mające usprawiedliwić wprowadzenie stanu wojennego: "Godność" (1984) oraz "Czas nadziei" (1986).

I chociaż w Polsce Ludowej często nie można było przekazać w filmach całej prawdy, to jednak obrazy historyczne powstawały, ba! wywoływały nawet ogólnonarodowe debaty o wizję naszej przeszłości. Najczęściej dyskusji takiej - chociażby po "Popiołach" (1965) - smakował Andrzej Wajda, mimo że akurat większość jego filmów opowiadała historie fikcyjne (vide "Pokolenie", 1954; "Kanał", 1956; "Popiół i diament", 1958; "Lotna", 1959; "Krajobraz po bitwie", 1970; "Pierścionek z orłem w koronie", 1992; "Wielki Tydzień", 1995; "Wyrok na Franciszka Kłosa", 2000). Można jedynie podejrzewać, że podobnie będzie z najnowszym dziełem Mistrza - "Post mortem. Opowieść katyńska" - którego premierę przewidziano na 17 września 2007 roku. I właśnie w ten sposób dochodzimy do sedna. "Post mortem", na które niecierpliwie czekamy, jest jednym z nielicznych filmów, jakie powstały w Polsce po 1989 roku, a które dotyczyłyby naszej przeszłości - nieważne, tej dalszej czy bliższej. Poza godnym uwagi "Marszałkiem Piłsudskim" Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego, wymienić można jeszcze jedynie fabularyzowany dokument "Na plebanii w Wyszkowie 1920" (1999), średnio udany "Poznań 56" (1996) Filipa Bajona oraz całkowicie chybione filmy "Jan Kiliński" (1990) Mariana Kubery, "Szwadron" (1992) Juliusza Machulskiego i "Ogniem i mieczem" (1999) Jerzego Hoffmanna. Ten ostatni, choć mógł stać się wizytówką polskiej kinematografii na lata, okazał się być jedynie ciężkostrawnym romansidłem w historycznej scenerii. Nie inaczej stało się z kolejnymi polskimi superprodukcjami z historią w tle: "Starą baśnią" (2003) Hoffmanna i "Quo vadis" (2001) Kawalerowicza. No tak, ale "Quo vadis" - podobnie jak "Faraon" (1965) i "Jeniec Europy" (1989) tego samego reżysera - nie dotyczą dziejów Polski.

Wnioski, które nasuwają się same, nie są zbyt optymistyczne. Po roku 1989 polskie kino zerwało więzi z przeszłością. Starzy mistrzowie znacznie spuścili z tonu, przy dobrym układzie załapując się do pracy w telenowelach, młodzi reżyserzy natomiast wolą kręcić filmy z życia policji lub mafii, quasi-filozoficzne przypowiastki obyczajowe bądź komedie romantyczne. Takie jest zapotrzebowanie i trudno się dziwić, że właśnie takie obrazy królują na ekranach polskich kin i telewizorów. Szybko się to pewnie nie zmieni, a producent i reżyser, którzy postanowią wreszcie na poważniej zająć się polską historią, mogą zostać uznani za niebezpiecznych wariatów. Jedyna nadzieja w tej chwili - który to już raz? - w Andrzeju Wajdzie i jego "Opowieści katyńskiej". Jeśli film okaże się sukcesem artystycznym i komercyjnym, być może za nim ruszą inni. Swoją drogą, może warto wziąć przykład z Rosji, gdzie można dostrzec prawdziwy renesans kina historycznego, o czym świadczą nie tylko nagłośnione w Europie produkcje, jak "Spaleni słońcem" (1994), "Cyrulik syberyjski" (1998) czy "Rosyjska arka" (2002), ale również cały zastęp telewizyjnych seriali (np. "Cichy Don", "Breżniew", "Stołypin", "Dziewięć żywotów Nestora Machno", "Jesienin", "Czerwona kapela", "Królowa Margot", "Bajazet", "Bogactwo", "Zagłada imperium" i wiele innych). Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że produkcjom takim sprzyja Kreml i prezydent Władimir Putin. Ale kto zabrania rządzącym w Polsce wspomagać naszych filmowców?…

Krótki przegląd polskich filmów historycznych (według chronologii wydarzeń, które przedstawiają):

1) "Gniazdo" (1974) - reż. Jan Rybkowski, scen. Aleksander Ścibor-Rylski, główne role: Wojciech Pszoniak (książę Mieszko I), Marek Bargiełowski (brat Mieszka, Czcibor), Wanda Neumann (żona Mieszka, Dobrawa) - film Rybkowskiego skupia się przede wszystkim na walkach prowadzonych przez księcia Polan z niemieckimi panami, a jego punktem kulminacyjnym jest zwycięstwo odniesione nad margrabią Hodonem i grafem Zygfrydem z Walbeck (ojcem słynnego niemieckiego kronikarza Thietmara z Merseburga).

2) "Dux Polonorum - Niemcza 1017 rok" (1978) - reż. i scen. Janusz Chodnikiewicz, główne role: Lech Grzmociński (książę, a potem król Bolesław Chrobry), Pola Raksa (królowa Oda), Zygmunt Malanowicz (kronikarz Gall Anonim), Krzysztof Chamiec (kronikarz Thietmar) - fabularyzowany dokument przedstawiający epizod z wojen polsko-niemieckich, oparty na wątkach z powieści Karola Bunscha i Stefana Żeromskiego.

3) "Bolesław Śmiały" (1971) - reż. Witold Lesiewicz, scen. W. Lesiewicz i Władysław Terlecki, główne role: Ignacy Gogolewski (król Bolesław Śmiały / Szczodry), Jerzy Kaliszewski (biskup Stanisław ze Szczepanowa), Michał Pawlicki (brat Bolesława, książę Władysław Herman), Kazimierz Meres (palatyn Sieciech) (konflikt króla Bolesława z biskupem Stanisławem ze Szczepanowa) - film przedstawia jedno z najbardziej tragicznych i tajemniczych zarazem wydarzeń z wczesnośredniowiecznej historii Polski, czyli konflikt dążącego do silnej władzy króla z opierającym mu się biskupem krakowskim; nie trzeba chyba dodawać, że żaden z adwersarzy nie wyszedł z tego starcia obronną ręką…

4) "Gniewko, syn rybaka" - serial tv (1969) - reż. Bohdan Poręba, scen. Alina Korta i Tadeusz Nowak, główne role (postaci historyczne): Stefan Śródka (król Władysław Łokietek) i Maciej Englert (syn Łokietka, Kazimierz Wielki) - serial dla młodzieży z wielką historią w tle, miejscami jednak można odnieść wrażenie, że film powstał tylko po to, aby dokopać Niemcom, którzy w serialu Poręby są bez wyjątku okrutni i zdradzieccy.

5) "Znak orła" - serial tv (1977) - reż. Hubert Drapella, scen. Alina Korta, H. Drapella i Bohdan Poręba, główne role (postaci historyczne): Ryszard Filipski (król Władysław Łokietek) - nowy wariant serialu o Gniewku, antyniemiecki wydźwięk filmu jednak pozostał, co nie zmienia faktu, że historia walk Łokietka z podstępnymi Brandenburczykami podana tu została w sposób bardzo atrakcyjny.

6) "Tylko Beatrycze" (1975) - reż. i scen. Stefan Szlachtycz, główne role (postaci historyczne): Stanisław Igar (papież Jan XXII) i Wiesława Mazurkiewicz (królowa Rycheza) - oparta na powieści Teodora Parnickiego opowieść o próbie zamachu na króla czeskiego Przemysława.

7) "Kazimierz Wielki" (1975) - reż. i scen. Ewa i Czesław Petelscy, główne role: Krzysztof Chamiec (król Kazimierz Wielki) i Ignacy Machowski (ojciec Kazimierza, król Władysław Łokietek) - obraz o średniowiecznym pozytywiście na tronie polskim, król Kazimierz został przedstawiony przez Petelskich jako ten, który na wieki całe przed Karolem Marcinkowskim stworzył ideę "pracy organicznej" i "pracy u podstaw", dzięki czemu udało mu się odbudować państwowość polską; nie zabrakło też łyżki dziegciu w postaci wątku nieodpowiedzialności Kazimierza, gdy nad rozsądkiem monarchy górę brały w nim hormony.

8) "Krzyżacy" (1960) - reż. Aleksander Ford, scen. Jerzy Stefan Stawiński i A. Ford, główne role (postaci historyczne): Emil Karewicz (król Władysław Jagiełło), Stanisław Jasiukiewicz (wielki mistrz Ulrich von Jungingen), Tadeusz Białoszczyński (książę mazowiecki Janusz) - bajka historyczna na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza, choć więcej w niej fantazji niż historii, film wciąż robi wrażenie, a zwłaszcza kapitalna rola Andrzeja Szalawskiego jako Juranda ze Spychowa.

9) "Królewskie sny" - serial tv (1988) - reż. Grzegorz Warchoł, scen. Józef Hen, główne role: Gustaw Holoubek (król Władysław Jagiełło), Adam Ferency (kanclerz Zbigniew Oleśnicki), Janusz Michałowski (wielki książę Witold), Mariusz Dmochowski (cesarz Zygmunt Luksemburski) - solidna telewizyjna produkcja na podstawie powieści Józefa Hena, świetne uzupełnienie "Krzyżaków"; interesująco przedstawiono przede wszystkim skomplikowane stosunki łączące kuzynów - Jogajłę i Vytautasa.

10) "Kopernik" - wersja kinowa i serial tv (1972) - reż. Ewa i Czesław Petelscy, scen. Jerzy Broszkiewicz i Zdzisław Skowroński, główne role: Andrzej Kopiczyński (astronom Mikołaj Kopernik), Czesław Wołłejko (biskup warmiński Łukasz Watzenrode, wuj Kopernika), Gustaw Lutkiewicz (biskup warmiński Jan Dantyszek), Wiktor Sadecki (wykładowca Akademii Krakowskiej Wojciech z Brudzewa) - film nakręcony z okazji pięćsetlecia urodzin astronoma, choć nie szczędzono nań pieniędzy, na kolana nie powala, przede wszystkim z powodu potwornego błędu w obsadzie - Andrzej Kopiczyński po prostu nie nadawał się do tej roli.

11) "Królowa Bona" - serial tv (1980) oraz "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny" (1982) - reż. Janusz Majewski, scen. Halina Auderska, główne role: Aleksandra Śląska (królowa Bona Sforza), Zdzisław Kozień (mąż Bony, król Zygmunt Stary), Jerzy Zelnik (syn Bony, król Zygmunt August) - Aleksandra Śląska przygotowywała się do tej roli dubbingując parę lat wcześniej królową angielską Elżbietę I w słynnym serialu BBC; Bonę - Włoszkę, która zrobiła dla Polski więcej niż dziesięciu innych władców rodem znad Wisły - zagrała fenomenalnie; Majewskiemu udało się jednak doskonale jeszcze jedno - pokazać polskie piekiełko i udowodnić tym samym, że charakter narodowy nam się w ostatnich pięciu stuleciach nie zmienił.

12) "Kanclerz" - serial tv oraz "Żelazną ręką" (1989) - reż. Ryszard Ber, scen. Zbigniew Safjan, główne role: Marcin Troński (kanclerz Jan Zamoyski) i Krzysztof Jasiński (Samuel Zborowski) - zmarnowany temat, kanclerz Zamoyski - człowiek, który decydował o tym, kto zostanie królem Polski, i nie wahał się uwięzić we własnych dobrach cesarskiego syna - zasługiwał na okazalszy pomnik.

13) "Podhale w ogniu" (1955) - reż. i scen. Jan Batory i Henryk Hechtkopf, główna rola: Janusz Bylczyński (pułkownik Aleksander Kostka Napierski) - socrealistyczna superprodukcja, film Batorego ogląda się świetnie, wrażenie do dzisiaj robią też sceny batalistyczne (np. zdobywanie Czorsztyna); cóż z tego jednak, skoro zakłamany jest jak Judasz - szwedzki zdrajca z przyczyn społeczno-politycznych urósł w nim do roli ludowego (czytaj: narodowego) bohatera.

14) "Ogniem i mieczem" - wersja kinowa (1999) i serial tv (2000) - reż. i scen. Jerzy Hoffmann, główne role (postaci historyczne): Bohdan Stupka (przywódca Kozaków Bohdan Chmielnicki), Marek Kondrat (król Jan Kazimierz), Andrzej Seweryn (książę Jeremi Wiśniowecki), Daniel Olbrychski (chan tatarski Tuhaj-bej), Zbigniew Zamachowski (pułkownik Michał Jerzy Wołodyjowski), Aleksander Domogarow (pułkownik kozacki Bohun) - nośny temat, niezły materiał wyjściowy, świetni aktorzy, a film wyszedł wyjątkowo drętwy; wrażenie robią tylko fragmenty (wściekłość księcia Jaremy, śmierć Podbipięty), o reszcie należałoby jak najszybciej zapomnieć.

15) "Potop" (1974) - reż. Jerzy Hoffmann, scen. J. Hoffmann, Adam Kersten i Wojciech Żukrowski, główne role (postaci historyczne): Władysław Hańcza (książę Janusz Radziwiłł), Leszek Teleszyński (książę Bogusław Radziwiłł), Stanisław Jasiukiewicz (przeor klastzoru jasnogórskiego ksiądz Augustyn Kordecki), Piotr Pawłowski (król Jan Kazimierz), Wiesław Gołas (Stefan Czarniecki), Leon Niemczyk (król szwedzki Karol X Gustaw), Tadeusz Łomnicki (pułkownik Michał Jerzy Wołodyjowski) - Hoffmann w szczytowej formie, wspaniałe zdjęcia, długie ujęcia, nieco mroczny klimat i kilka niezapomnianych ról (Olbrychski, Filipski, Pieczka).

16) "Pan Wołodyjowski" (1969) - reż. Jerzy Hoffmann, scen. Jerzy Lutowski i J. Hoffmann, główne role (postaci historyczne): Mariusz Dmochowski (hetman Jan Sobieski), Tadeusz Łomnicki (pułkownik Michał Jerzy Wołodyjowski), Jan Nowicki (dowódca artylerii na zamku kamienieckim Ketling) - ostatnia część Sienkiewiczowskiej Trylogii, którą Hoffmann przeniósł na ekran jako pierwszą; prawdziwej historii jest tu tyle, że rzeczywiście Turcy i ich sojuszncy oblegli w 1672 roku Kamieniec Podolski, a wśród obrońców znajdowali się Wołodyjowski i pochodzący z Kurlandii szlachcic Hejking, którego Sienkiewicz przerobił na Szkota Ketlinga.

17) "Przygody pana Michała" - serial tv (1969) - reż. Paweł Komorowski, scen. Jerzy Lutowski, główne role (postaci historyczne): Mariusz Dmochowski (hetman Jan Sobieski), Tadeusz Łomnicki (pułkownik Michał Jerzy Wołodyjowski), Andrzej Łapicki (dowódca artylerii na zamku kamienieckim Ketling) - może zabrzmi to obrazoburczo, ale serialowa wersja Komorowskiego zawsze podobała mi się bardziej od kinowej Hoffmanna, co spowodowane jest zapewne przepiękną balladą śpiewaną przez Leszka Herdegena i nieco dłuższym chwytającym za serce zakończeniem.

18) "Hrabina Cosel" - wersja kinowa i serial tv (1968) - reż. Jerzy Antczak, scen. Zdzisław Skowroński, główne role: Mariusz Dmochowski (król August II Mocny), Daniel Olbrychski (król szwedzki Karol XII), Jadwiga Barańska (hrabina Cosel, kochanka i żona Augusta II) - zadziwiająco udany film na podstawie średniej powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego, Mariusz Dmochowski udowodnił, że jest najlepszym aktorem do odgrywania ról władców, co potem skrzętnie wykorzystywała polska kinematografia (stał się on m.in. etatowym odtwórcą postaci Jana Sobieskiego).

19) "Na odsiecz Wiedniowi" (1983) - reż. i scen. Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka, główne role: Jerzy Bińczycki (król Jan III Sobieski), Anna Dymna (Maria Kazimiera, czyli królowa Marysieńka), Emil Karewicz (hetman Stanisław Jabłonowski), Franciszek Pieczka (Ibrahim pasza), Karol Strasburger (książę Karol Lotaryński), Jerzy Trela (wielki wezyr Kara Mustafa) - najlepsze z serii fabularyzowanych dokumentów poświęconych największym bitwom w dziejach Polski, które zrealizował duet Smolińska - Sroka i jedyna chyba okazja zobaczenia króla Sobieskiego granego nie przez Mariusza Dmochowskiego.

20) "Racławice. 1794" (1979) - reż. i scen. Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka, główne role: Stanisław Gronkowski (generał Tadeusz Kościuszko), Krzysztof Kalczyński (bankier Andrzej Kapostas), Gustaw Lutkiewicz (generał Antoni Madaliński), Maciej Maciejewski (Hugo Kołłątaj), Eugeniusz Kamiński (kosynier Wojciech Bartosz / Bartosz Głowacki) - szkolny bryk, zrobiony bez większej inwencji, ale z zacięciem i dbałością o prawdę historyczną.

21) "Jan Kiliński" (1990) - reż. i scen. Marian Kubera, główne role: Adam Ferency (szewc Jan Kiliński) i Igor Śmiałowski (król Stanisław August Poniatowski) - dwuodcinkowy film biograficzny o warszawskim szewcu, który powiódł do walki lud stolicy podczas powstania kościuszkowskiego; słusznie zapomniany, bo udał się średnio.

22) "Popioły" (1965) - reż. Andrzej Wajda, scen. Aleksander Ścibor-Rylski, główne role (postaci historyczne): Stanisław Zaczyk (książę Józef Poniatowski) i Janusz Zakrzeński (cesarz Napoleon Bonaparte) - wizja walk o niepodległość Polski u boku Napoleona, przedstawiona na podstawie jednej z ciekawszych powieści Stefana Żeromskiego; film o manowcach i fatalizmie polskiej historii.

23) "Samossiera. 1808" (1978) - reż. i scen. Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka, główne role: Grzegorz Warchoł (cesarz Napoleon Bonaparte), Edmunt Fetting (Wojciech Kossak), Józef Fryźlewicz (Józef Bonawentura Załuski) - filmowy dialog z "Popiołami" Andrzeja Wajdy, skazany na porażkę z racji odmiennej formuły; godny jednak uwagi z powodu swych walorów edukacyjnych.

24) "Raszyn. 1809" (1977) - reż. i scen. Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka, główne role: Stanisław Zaczyk (książę Józef Poniatowski), Józef Fryźlewicz (generał Jan Henryk Dąbrowski), Grzegorz Warchoł (cesarz Napoleon Bonaparte), Czesław Byszewski (Stanisław Staszic) - choć widowisko o bitwie raszyńskiej powstało rok wcześniej, jest ono w zasadzie tematyczną kontynuacją przedstawienia o "Samossierze" - ma też dokładnie te same wady i zalety.

25) "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy" - serial tv (1979-1981) - reż. Jerzy Sztwiertnia, scen. Andrzej Twerdochlib i Stefan Bratkowski, główne role: Krzysztof Kolberger (generał Dezydery Chłapowski), Zdzisław Kozień (namiestnik Wielkiego Księstwa Poznańskiego Antoni Radziwiłł), Mariusz Benoit (Karol Marcinkowski), Mieczysław Voit (Edward Raczyński), Wiesław Rudzki (księgarz Walenty Stefański), Andrzej Seweryn (Hipolit Cegielski), Józef Fryźlewicz (Karol Libelt), Tomasz Grochoczyński (Ludwik Mierosławski), Gustaw Lutkiewicz (kanclerz Otto von Bismarck), Piotr Machalica (ksiądz Piotr Wawrzyniak), Katarzyna Skolimowska (Róża Luksemburg), Piotr Szulkin (rewolucjonista Marcin Kasprzak), Marek Walczewski (Ignacy Jan Paderewski), Wojciech Alaborski (Wojciech Korfanty) - panorama dziejów Wielkopolski na przestrzeni stu lat: od Kongresu Wiedeńskiego (1815) do odzyskania niepodległości (1918); serial, który udowodnił, że Wielkopolanie też walczyli o wolność i niepodległość, w co wielu, niestety, przez całe lata wątpiło.

26) "Powstanie listopadowe. 1830-1831" (1980) - reż. Lucyna Smolińska, scen. Mieczysław Sroka, główne role: Włodzimierz Bednarski (generał Jan Skrzynecki), Czesław Byszewski (książę Adam Czartoryski), Krzysztof Chamiec (generał Józef Chłopicki), Jerzy Kaliszewski (generał Karol Kniaziewicz), Władysław Kowalski (Joachim Lelewel), Jerzy Trela (Maurycy Mochnacki), Karol Strasburger (porucznik Piotr Wysocki) - fabularyzowany dokument o największym polskim zrywie niepodległościowym w dziejach; od strony merytorycznej nie można praktycznie nic zarzucić, niestety, forma widowiska edukacyjnego nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł aktorom.

27) "Pasja" (1977) - reż. Stanisław Różewicz, scen. Andrzej Kijowski i Edward Żebrowski, główne role: Piotr Garlicki ("czerwony hrabia" Edward Dembowski), Zbigniew Zapasiewicz (Jan Tyssowski), Bolesław Smela (Jakub Szela) - próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego rewolucja krakowska 1846 roku przerodziła się w rabację galicyjską i tym samym zakończyła totalną klęską; film udany, choć znacznie lepszym Jakubem Szelą był Wirgiliusz Gryń w "Weselu" Andrzeja Wajdy.

28) "Blisko, coraz bliżej" - serial tv (1982-1986) - reż. Zbigniew Chmielewski, scen. Albin Siekierski, główne role (postaci historyczne): Jerzy Trela (Wojciech Korfanty) i Bolesław Idziak (generał Stanisław Szeptycki) - film tak samo ważny dla Górnego Śląska, jak "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy" dla Wielkopolski; z tą różnicą, że dzieje rodu Pasterników są fikcją; panorama dziejów Śląska od powstania styczniowego (1863) do końca II wojny światowej (1945).

29) "Biały mazur" (1978) - reż. i scen. Wanda Jakubowska, główne role: Tomasz Grochoczyński (Ludwik Waryński) i Jerzy Rogulski (anarchista Ignacy Hryniewiecki) - przyzwoity film o przyzwoitym człowieku, który został obrzydzony wszystkim obywatelom Polski Ludowej, trafiając nawet na banknoty; nie można jednak mieć złudzeń - ten film powstał na zamówienie władz po to, by legitymizować Waryńskiego jako ojca chrzestnego polskiego komunizmu.

30) "Jarosław Dąbrowski" (1975) - reż. Bohdan Poręba, scen. Jurij Nagibin, główne role: Zygmunt Malanowicz (generał Jarosław Dąbrowski), Stefan Szmidt (generał Walery Wróblewski), Józef Nowak (generał Bronisław Wołowski) - monumentalny film o kolejnym bohaterze narodowym, który został zawłaszczony przez komunistów; zwraca uwagę nie tylko rozmach inscenizacyjny, ale także dbałość o szczegóły - i oczywiście życiowa rola Zygmunta Malanowicza.

31) "Wizja lokalna 1901" (1981) - reż. i scen. Filip Bajon, główna rola: Tadeusz Łomnicki (burmistrz Wrześni Mossenbach) - wierna rekonstrukcja wydarzeń, które rozegrały się na początku XX wieku w wielkopolskiej Wrześni, kiedy to zastrajkowały polskie dzieci, które zmuszano w pruskiej szkole do odmawiania pacierza po niemiecku.

32) "Marszałek Piłsudski" - serial tv (2001) - reż. i scen. Andrzej Trzos-Rastawiecki, główne role: Mariusz Bonaszewski i Zbigniew Zapasiewicz (Józef Piłsudski), Jan Frycz (Stanisław Wojciechowski), Jacek Bończyk (Walery Sławek) - skromny, ale fascynujący film biograficzny o największym Polaku XX wieku - obraz narodzin legendy; bez fajerwerków, ale niezwykle obiektywnie i rzetelnie, jak zawsze w przypadku Trzosa-Rastawieckiego.

33) "Polonia restituta" - wersja kinowa (1980) i serial tv (1982) - reż. Bohdan Poręba, scen. Włodzimierz T. Kowalski, główne role: Janusz Zakrzeński (marszałek Józef Piłsudski), Krzysztof Chamiec (Ignacy Jan Paderewski), Józef Fryźlewicz (Roman Dmowski), Mariusz Dmochowski (marszałek sejmu Wojciech Trąmpczyński) - kolejny obraz Poręby o największym polskim micie - odzyskaniu niepodległości w 1918 roku; nie brak w nim uproszczeń i drobnych przekłamań, ale generalnie broni się prawdą historyczną i niezłą rolą Janusza Zakrzeńskiego.

34) "Rzeczpospolitej dni pierwsze" (1988) - reż. Roman Wionczek, scen. Ryszard Frelek, główne role: Andrzej Grąziewicz (marszałek Józef Piłsudski), Krzysztof Chamiec (Ignacy Jan Paderewski), Andrzej Krasicki (Ignacy Daszyński), Wieńczysław Gliński (Stanisław Grabski), Tomasz Zaliwski (Jędrzej Moraczewski), Jerzy Sagan (Wincenty Witos), Stanisław Niwiński (generał Edward Śmigły-Rydz), Wacław Ulewicz (pułkownik Adam Koc) - tematyka dokładnie ta sama, co w omówionym powyżej filmie Poręby, a jednak wykonanie znacznie gorsze, co przypisać należy przede wszystkim słabszej obsadzie (mimo że Chamiec grał Paderewskiego w obu obrazach) i kiepskiej reżyserii.

35) "Na plebani w Wyszkowie 1920" (1999) - reż. i scen. Lucyna Smolińska i Mieczysław Sroka, główne role: Mariusz Bonaszewski (Feliks Dzierżyński), Janusz Michałowski (Feliks Kon), Cezary Morawski (Julian Marchlewski), Andrzej Żarnecki (Stefan Żeromski) - fabularyzowany dokument o jednym z epizodów wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku; geneza powstania Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski, który miał pomóc Leninowi i Trockiemu w zsowietyzowaniu naszego kraju.

36) "Śmierć prezydenta" (1977) - reż. Jerzy Kawalerowicz, scen. Bolesław Michałek i J. Kawalerowicz, główne role: Zdzisław Mrożewski (prezydent Gabriel Narutowicz), Marek Walczewski (malarz Eligiusz Niewiadomski), Jerzy Duszyński (Naczelnik Państwa Józef Piłsudski), Edmund Fetting (generał Józef Haller), Jerzy Sagan (przywódca PSL-"Piast" Wincenty Witos), Tomasz Zaliwski (marszałek Sejmu Maciej Rataj) - niektórzy historycy uważają, że to najlepszy polski film o naszej przeszłości i chyba należy się z nimi zgodzić; obraz o ostatnich dniach życia prezydenta Narutowicza jest perfekcyjny pod każdym względem, a scena pogrzebu jest w stanie wzruszyć najbardziej zatwardziałe serca; Zdzisław Mrożewski i Jerzy Duszyński wznieśli się na szczyty profesjonalizmu.

37) "Zamach stanu" - wersja kinowa (1980) i serial tv (1982) - reż. Ryszard Filipski, scen. Ryszard Gontarz, główne role: Ryszard Filipski (marszałek Józef Piłsudski), Andrzej Hrydzewicz (prezydent Stanisław Wojciechowski), Jerzy Sagan (przywódca PSL-"Piast" i premier Wincenty Witos), Tadeusz Janczar (Wojciech Korfanty), Krzysztof Chamiec (generał Gustaw Orlicz-Dreszer), Zdzisław Wardejn (minister spraw wewnetrznych generał Felicjan Sławoj-Składkowski), Tomasz Zaliwski (marszałek Sejmu Maciej Rataj), Zbigniew Józefowicz (prezydent Ignacy Mościcki), Eugeniusz Kujawski (generał Tadeusz Rozwadowski) - obraz Filipskiego o zamachu majowym i budowie sanacyjnego państwa po 1926 roku budzi mieszane uczucia - z jednej strony jest świetnie zagrany (sam Filipski udowadnia, nie po raz pierwszy zresztą, że potrafi być aktorem genialnym), z drugiej razi uproszczeniami i propagandową krytyką Polski przedwrześniowej.

38) "Żołnierz zwycięstwa" (1953) - reż. i scen. Wanda Jakubowska, główne role: Józef Wyszomirski (generał Karol Świerczewski, pseudonim "Walter"), Jacek Woszczerowicz (Włodzimierz Iljicz Lenin), Kazimierz Wilamowski (Józef Stalin), Gustaw Holoubek (Feliks Dzierżyński), Józef Kozłowski (Bolesław Bierut), Rafał Kajetanowicz (marszałek Konstanty Rokossowski) - pierwsza polska superprodukcja, w którą zaangażowały się nawet najwyższe władze Polski Ludowej, jak i odpowiednie służby; pomnik człowieka, który się kulom nie kłaniał, a którego kazali zamordować późniejsi zleceniodawcy filmu; klasyczny wręcz przykład artystycznego zaprzaństwa, który warto obejrzeć z jednego tylko powodu - debiutującego na ekranie Gustawa Holoubka, który wcielił się w Krwawego Feliksa.

39) "Westerplatte" (1967) - reż. Stanisław Różewicz, scen. Jan Józef Szczepański, główne role: Zygmunt Hübner (major Henryk Sucharski) i Arkadiusz Bazak (kapitan Franciszek Dąbrowski) - obraz Różewicza, który miał ugruntować narodową mitologię, wznosząc na ołtarze majora Sucharskiego; dzisiaj już wiemy, że prawda wyglądała troszeczkę inaczej i pomnik należałoby wystawić nie Sucharskiemu, ale kapitanowi Dąbrowskiemu.

40) "…gdziekolwiek jesteś, panie prezydencie…" (1978) - reż. Andrzej Trzos-Rastawiecki, scen. Władysław Terlecki i A. Trzos-Rastawiecki, główne role: Tadeusz Łomnicki (prezydent Warszawy Stefan Starzyński), Ryszard Sobolewski (generał Juliusz Rómmel), Stanisław Staniek (generał Michał Karaszewicz-Tokarzewski, twórca Służby Zwycięstwu Polski), Tadeusz Tarnowski (generał Walerian Czuma) - realistyczny obraz obrony Warszawy we wrześniu 1939 roku niezwykle przemawia do wyobraźni z powodu czarno-białych zdjęć i wyśmienitego aktorstwa Tadeusza Łomnickiego, który nie tylko grał, ale wręcz był na ekranie prezydentem Starzyńskim.

41) "Hubal" (1973) - reż. Bohdan Poręba, scen. Jan Józef Szczepański (nazwisko nie figuruje w napisach), główne role: Ryszard Filipski (major Henryk Dobrzański, pseudonim "Hubal"), Tadeusz Janczar (kapitan Maciej Kalenkiewicz, pseudonim "Kotwicz"), Józef Nowak (Leopold Okulicki) - opus magnum Poręby i Filipskiego - film fenomenalny, wspaniale zagrany, z porywającą muzyką Wojciecha Kilara; warto dodać, że pojawiają się w niej postaci w PRL-u wyklęte: major - w 1939 roku jeszcze kapitan - Kalenkiewicz (jeden z polskich cichociemnych) oraz późniejszy komendant główny Armii Krajowej, generał (w filmie jeszcze pułkownik) Okulicki.

42) "Korczak" (1990) - reż. Andrzej Wajda, scen. Agnieszka Holland, główne role (postaci historyczne): Wojciech Pszoniak (doktor Janusz Korczak) i Aleksander Bardini (przewodniczący warszawskiego Judenratu Adam Czerniaków) - film o getcie warszawskim, który poziomem dorównuje "Liście Schindlera" i "Pianiście", z tą różnicą, że Wojciech Pszoniak zagrał lepiej niż Liam Neeson i Adrien Brody; film ascetyczny, czarno-biały, ale dzięki temu niezwykle przejmujący.

43) "Katastrofa w Gibraltarze" (1983) - reż. Bohdan Poręba, scen. Władysław T. Kowalski, główne role: Jerzy Molga (generał Władysław Sikorski), Emil Karewicz (generał Kazimierz Sosnkowski), Tomasz Zaliwski (generał Tadeusz Klimecki), Andrzej Kozak (generał Marian Kukiel), Arkadiusz Bazak (generał Władysław Anders), Bogusław Sochnacki (Józef Stalin) - ciąg dalszy zmagań reżysera Poręby z najnowszą historią Polski, jednak w odróżnieniu od "Hubala" dzieło o generale Sikorskim jest filmem obrzydliwym - tyle w nim przekłamań i półprawd, zaś scena ze szlachetnym generałem Zygmuntem Berlingiem namawiającym Sikorskiego, aby miał odwagę "być Chrobrym" i zgodził się na granicę zachodnią na Odrze (nie pada jednak pytanie, za jaką cenę), przyprawia o najprawdziwsze mdłości.

44) "Sekret Enigmy" i serial tv "Tajemnica Enigmy" (1979) - reż. Roman Wionczek, scen. Stanisław Strumph-Wojtkiewicz, główne role: Tadeusz Borowski (Marian Rejewski), Piotr Fronczewski (Jerzy Różycki), Piotr Garlicki (Henryk Zygalski) - bezsprzecznie najwartościowszy z historycznych filmów Wionczka, realistycznie przedstawiona historia prac polskich matematyków nad złamaniem niemieckiej Enigmy; bez wielkich fajerwerków, ale warto film ten przypominać, choć po to, aby Polacy wiedzieli, że to właśnie nasi rodacy dokonali jednego z odkryć, które zmieniły losy II wojny światowej.

45) "Generał Berling" (1988) - scen. i reż. Roman Wionczek, główne role: Wojciech Pilarski (generał Zygmunt Berling), Bożena Miefiodow (Wanda Wasilewska), Emil Karewicz (Józef Stalin), Zbigniew Korepta (generał Karol Świerczewski) - jak najbardziej słusznie niemal całkowicie zapomniany film nadwornego reżysera "stanu wojennego"; prawdą jest, że generał Berling był postacią niejednoznaczną, tyle że w filmie Wionczka tego nie dostrzeżemy; obraz ma charakter apokryficzny, problem jednak w tym, że jego bohater zdecydowanie do świętych się nie zaliczał.

46) "Do krwi ostatniej" - wersja kinowa (1978) i serial tv (1979) - reż. Jerzy Hoffman, scen. Zbigniew Safjan, główne role (postaci historyczne): Kazimierz Witkiewicz (generał Władysław Sikorski), Wojciech Pilarski (generał Zygmunt Berling), Marek Walczewski (generał Władysław Anders), Katarzyna Skolimowska (Wanda Wasilewska) - nie w pełni udana próba przedstawienia genezy utworzenia w ZSRR I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki; ani scenarzysta, ani reżyser nie mogli bowiem zaprezentować wówczas pełnej prawdy - przede wszystkim nie można było nawet słowem wspomnieć o zbrodni katyńskiej; film jednak się broni, nie unikając zadawania pytań, mimo że unika udzielania odpowiedzi.

Dziesięć wielkich postaci bądź wydarzeń historycznych, które nie doczekały się jeszcze filmów:

1) Aż trudno uwierzyć, że po dziś dzień nie powstał w Polsce film o jednym z najwybitniejszych władców w dziejach naszego państwa - Bolesławie Chrobrym. Tym bardziej że gotowym scenariuszem wydaje się być cykl powieściowy Antoniego Gołubiewa, a do wykorzystania są jeszcze - gdyby tego było mało - powieści Teodora Parnickiego i Karola Bunscha. Wymieniony w spisie fabularyzowany dokument "Dux Polonorum" można potraktować jedynie za punkt wyjścia.

2) Fabularyzowany dokument o bitwie pod Racławicami na pewno nie wyczerpuje tematu: Tadeusz Kościuszko. Przy dobrym układzie być może udałoby się nawet namówić na współfinansowanie filmu Amerykanów. Co by nie mówić, jakiś dług do spłacenia wobec Kościuszki mają. A życie przywódcy powstania 1794 roku jest niemal gotowym scenariuszem: wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych, wojna polsko-rosyjska 1792 roku i powstanie kościuszkowskie, w końcu uwięzienie, emigracja i pełne nieufności spotkanie z Napoleonem.

3) Podobnie jak z Kościuszką, rzecz się ma z Kazimierzem Pułaskim. Konfederacja barska, niedoszły zamach na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, a potem ucieczka w niesławie za Ocean. I wreszcie powrót na piedestał - zwycięstwo nad armią brytyjską pod Charleston i śmierć pod Savannah.

4) Książę Józef Poniatowski pojawił się, jak do tej pory, jedynie w "Popiołach" Andrzeja Wajdy i dokumencie "Raszyn. 1809", a to zdecydowanie zbyt mało. Hańba, którą się okrył podczas pruskiej okupacji Warszawy, a następnie jego ekspiacja u boku Napoleona, aż do tragicznej śmierci w nurtach Elstery, na pewno zasługują na wielki historyczny fresk. Podobnie jak i całe Księstwo Warszawskie.

5) Hasło "Za wolność naszą i waszą" najpełniej zrealizował chyba generał Józef Bem, który po klęsce powstania listopadowego, wziął aktywny udział w Wiośnie Ludów, walcząc na ulicach Lwowa, Wiednia i broniąc Węgier przed armią Iwana Paskiewicza; w końcu wstąpił do służby tureckiej, by wyzionąć ducha w dalekiej Syrii.

6) Doczekał się Adam Mickiewicz filmowych adaptacji "Dziadów" i "Pana Tadeusza", ale nikt nie miał odwagi zmierzyć się z biografią Wieszcza. A byłaby to przecież wspaniała panorama dziejów Polski I połowy XIX wieku: począwszy od okresu napoleońskiego, poprzez powstanie listopadowe, aż po płonne nadzieje związane z wybuchem wojny krymskiej. Wilno, Krym, Paryż, Konstantynopol - trudno wyobrazić sobie piękniejsze plenery.

7) Biorąc pod uwagę, że Polacy lubują się w martyrologii własnego narodu, zaskoczeniem może być fakt, że tak rzadko uwagę filmowców przykuwał temat powstania styczniowego. Obecny jest on praktycznie tylko w adaptacjach dzieł literackich: "Wiernej rzece" (1983) - świetnym melodramacie historycznym Tadeusza Chmielewskiego na podstawie prozy Stefana Żeromskiego, nieudanym "Szwadronie" (1992) Juliusza Machulskiego według Stanisława Rembeka, wreszcie marginalnie w serialu "Lalka" (1977) Ryszarda Bera i "Jarosławie Dąbrowskim" (1975) Bohdana Poręby. W filmach tych nie pojawia się jednak w ogóle postać ostatniego dyktatora tego powstania, czyli Romualda Traugutta. I pomyśleć, że jeszcze w XIX wieku żywy był pomysł jego beatyfikacji. Dzisiaj pamięć o nim znikła wraz z PRL-owskimi banknotami, na których widniała jego podobizna.

8) Na pozór tylko o Józefie Piłsudskim powiedziano już wszystko w serialu Trzosa-Rastawieckiego i "Zamachu stanu" (1980) Filipskiego. Biografia Marszałka jest tak bogata, że można by z niej wykroić scenariusze jeszcze na dziesiątki filmów. Najbardziej boli chyba jednak brak nie tyle nawet przyzwoitego, co jakiegokolwiek filmu o wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku (filmy takie kręcono przed wojną, ale żaden z nich nie okazał się arcydziełem). Gdyby jakiś scenarzysta zabrał się teraz za poszukiwania wartościowego materiału wyjściowego - polecam powieść "Lewa wolna" Józefa Mackiewicza. Do wykorzystania są też książki Zofii Kossak-Szczuckiej ("Pożoga"), Stanisława Rembeka ("Nagan", "W polu) i Eugeniusza Małaczewskiego ("Koń na wzgórzu")

9) "Katastrofa w Gibraltarze" (1983) Bohdana Poręby jest filmem w całości poświęconym generałowi Władysławowi Sikorskiemu. Problem tylko w tym, że wyjątkowo zakłamanym, na dodatek powielającym - dzisiaj nie ma już co do tego najmniejszych wątpliwości - fałszywą teorię o "katastrofie", nie zaś zamachu w Gibraltarze. Wątpliwości dotyczące śmierci generała może pomóc potencjalnemu scenarzyście rozwikłać Tadeusz A. Kisielewski, autor dwóch książek na ten temat.

10) Gdyby Ryszard Kukliński był Amerykaninem, już dawno nakręcono by o nim film. Jako że jest Polakiem, zapewne nigdy się tego nie doczeka. A przecież i jego biografia to gotowy scenariusz dzieła sensacyjno-szpiegowskiego. I daję głowę, że film biłby rekordy popularności we wszystkich byłych krajach demokracji ludowej. Każdy, kto doświadczył socjalizmu w sowieckim wydaniu, chciałby zobaczyć, jak jeden człowiek wodzi za nos cały Układ Warszawski.